Slow life – żyj wolniej! http://zdrowszeznatury.pl

Slow life – żyj wolniej!

Slow life – żyj wolniej!
22 głosów, średnia 4.39 (ocena ogólna 80%)

slow life

Życie współczesnego człowieka nabrało już takiego pędu, że trudno jest złapać oddech i zatrzymać nieustanny wyścig. Też to czujesz? Warto jednak, byś zrobiła sobie przerwę na refleksje. Pośpiech i nerwy z pewnością nie będą służyć twojemu zdrowiu i samopoczuciu. Wykorzystaj ideę slow life, która ostatnio podbija serca wszystkich, którzy pragną odnaleźć harmonię i poprawić jakość swojego życia. Zobacz, w jaki sposób dokonywać świadomych wyborów i czerpać satysfakcję z każdej chwili.

Czym jest slow life?

Slow life wcale nie oznacza stagnacji czy nawet regresu. Chodzi tu przede wszystkim o to, by uważnie i rozsądnie podejmować wybory, doceniać to, co jest faktycznie wartościowe – dla naszego zdrowia, psychiki, komfortu… Życie w stylu slow jest odwrotem od szybkiego i bezrefleksyjnego konsumpcjonizmu, z jakim mamy do czynienia na każdym kroku. Jeśli chcesz żyć lepiej i czerpać z tego radość, wybieraj to, co naturalne, tworzone z pasją i zaangażowaniem. Zamiast kupować w hipermarketach – rób zakupy w małych sklepikach lub na targu, zamiast jechać na wczasy do hotelu, sama zorganizuj trip pełen przygód i spontanicznych emocji. Innymi słowy – żyj pełnią życia!

Slow food – od tego się zaczęło

Historia Slow Life zaczęła się w 1986 roku, kiedy to Carlo Petrini postanowił znaleźć alternatywę dla sztucznego, przetworzonego jedzenia typu fast food. Wówczas pod Schodami Hiszpańskimi otwarty został McDonald’s, co było główną motywacją dla Petriniego, by przekonać ludzi do większego skupienia się na swoich posiłkach. Slow Food – ruch, który założył Włoski inicjator, miał na celu obronę i promocję regionalnych produktów, odwrót od masowej produkcji pożywienia, zwrócenie uwagi na jakość – a nie na ilość. Idea slow rozprzestrzeniła się także na inne sfery życia, koncentrując się na jego uważnym smakowaniu.

Powrót do natury

Dawniej, gdy nie istniała masowa produkcja, ludzie byli bardziej slow niż współczesne społeczeństwo. Kiedy nie było galerii handlowych, wolny czas spędzano w galeriach sztuki. Wówczas też, na stołach lądowały świeże produkty – warzywa hodowane w ogrodzie, mięso od znajomego rzeźnika i ryby złowione w pobliskim stawie. Teraz, gdy każdy korzysta z internetu, niełatwo jest porozmawiać z najbliższymi „w cztery oczy”, siedząc przy wspólnym stole i rozkoszując się niedzielnym obiadem. Może jednak warto poświęcić choćby niektóre z chwil naszego życia na rozsmakowanie się w jego dobrach. Świat jest przecież pełen barw, zapachów, kształtów, które możemy odkrywać na nowo każdego dnia.

Slow w miejskiej dżungli

Pewnie wydaje ci się, że spokojne i harmonijne życie w zgodzie z naturą jest niemożliwe w dużym mieście. Oczywiście, trzeba przyznać, że osiągnięcie balansu w miejskiej dżungli nie przyjdzie z łatwością, jednak warto nad tym pracować. Slow life stało się ostatnio bardzo modne, dlatego w odpowiedzi na konsumpcjonizm, powstaje wiele miejsc i wydarzeń związanych ściśle z ekologią, samokształceniem, świadomym wychowywaniem dzieci… To niezwykle sprzyja życiu na zwolnionych obrotach. Kupując wyroby handmade i produkty regionalne – jesteś bardziej slow. Hodując zioła w przydomowym ogródku – jesteś bardziej slow. Jeżdżąc rowerem, a nie samochodem – jesteś bardziej slow. Jak widzisz, to wcale nie jest takie trudne. Spróbuj!