Witamina C - kiedy naprawdę warto ją łykać? http://zdrowszeznatury.pl

Witamina C – kiedy naprawdę warto ją łykać?

Witamina C – kiedy naprawdę warto ją łykać?
20 głosów, średnia 4.50 (ocena ogólna 81%)

Witamina C - kiedy naprawdę warto ją łykać? http://zdrowszeznatury.pl

We wszystkich reklamach słyszę, że witamina C to coś, co powinnam łykać profilaktycznie. Podobne informacje od zawsze powtarzano mi w domu, podobną teorię o tym, że witamina C zapobiega przeziębieniom wyznają wszyscy moi znajomi. Doskonale pamiętam, że jako dziecko byłam faszerowana witaminą C i było to jedno z tych lekarstw, przed którym się nie broniłam – w przeciwieństwie do syropu z cebuli.

Czy jednak profilaktyczne branie witaminy C ma sens?

Aby sprawdzić zasadność tego dość silnie zakorzenionego we mnie twierdzenia  zajrzałam też do biblioteki międzynarodowego Instytutu Cochrane (The Cochrane Collaboration), który  wykonuje o tzw. metaanalizy skuteczności terapii medycznych. Na czym to polega? Pracownicy Instytutu wyszukują wszystkie badania, jakie kiedykolwiek wykonano na określony temat, a potem sprawdzają czy  były przeprowadzone zgodnie ze sztuką, by na koniec uśrednić wyniki. Cochrane to najwyższa medyczna instancja gromadząca tysiące badań.

Witamina C a zapobieganie przeziębieniom

Witamina C,  czyli  kwas askorbinowy, działa jako przeciwutleniacz, wymiatając wolne rodniki, które mogą uszkodzić komórki.  Ochronne działanie witaminy C  usprawnia system odpornościowy i na tym mechanizmie opiera się teoria wg której witamina C wykazuje działanie zapobiegawcze.

Kariera witaminy C rozpoczęła się od kiedy chemik Linus Pauling opublikował  swoje badania. W roku 1970 miał już gotową książkę “Vitamin C and Common Cold” (Witamina C i przeziębienie), w której zalecał branie co najmniej 1000 mg witaminy C dziennie. Jedyne, co miał na poparcie swoich tez, to fakt, że sam brał 3000 mg witaminy C dziennie i czuł się świetnie. Wkrótce napisał kolejną książkę “Vitamin C and Cancer”,  (Witamina C i rak) w której sugerował, że witamina pomaga również w leczeniu nowotworów i zapobieganiu im. 
Dzięki Linusowi powszechne jest dziś przekonanie o zbawiennym wpływie witaminy C na leczenie przeziębień, grypy i generalnie na dobry stan zdrowia. To dzięki jego książce i autorytetowi uważa się, że witamina C jako przeciwutleniacz czyni cuda. Obecnie wiemy, że  witamina  C  jest potrzebna do życia, że bez niej dostaje się szkorbutu, ale cała reszta nie została w żaden sposób potwierdzona.

Jedno z pierwszych badań na temat  skuteczności witaminy C w leczeniu  zostało przeprowadzone przez Schwarza i Hornicka w 1973 roku. Gardła ochotników zakażono wirusem grypy, połowie podawano placebo, a połowie witaminę C. Wszyscy zachorowali, wszyscy w ten sam sposób przechodzili chorobę. Nie było różnicy pomiędzy biorącymi witaminę i placebo. Kolejne badania pokazywały podobne wyniki. Nawet regularne suplementowanie witaminy C nie zmniejszały liczby przeziębień.

Jak w takim razie wykorzystać witaminę C?

Jest dobra wiadomość dla zwolenników witaminy C.  Witamina C brana podczas przeziębienia skraca czas jego trwania.  I to akurat zostało udowodnione.  Witamina C działa również w przypadku osób, które uprawiają sporty ekstremalne – jak maratończycy, triatloniści, narciarze. W ich przypadku suplementacja witaminą C  zmniejszyła ryzyko zachorowania o 50%. 

Polecane produkty:

Błonnik z ogórka kiszonego
Odkryj owocową moc witamin http://zdrowaznatury.pl
Błonnik z ogórka kiszonego
Wspomaga działanie układu immunologicznego. Zwiększa odporność na infekcje ze względu na zawartość witaminy C.
Zobacz…
  • to ja

    No tak nie ma to jak przytoczyć jedno badanie z dziesiątek dostępnych….